On miał wziąć udział w nielegalnym spotkaniu w zeszły piątek, ale nie mam stuprocentowej pewności, czy rzeczywiście tam poszedł. Z nim nigdy nic nie wiadomo, podejrzewam, że sam gubi się w tych wszystkich swoich wcieleniach. On już dawno przestał być nawet podwójnym agentem, teraz to chyba jest już poczwórnym. Jedynym plusem jest to, że zwiedził całe mnóstwo przeuroczych miejsc na koszt wywiadów państw, na rzecz których pracował. Mogłoby się wydawać, że ma nieskończoną ilość znajomych, ale przecież tak naprawdę nigdy nie wracał do tych samych miejsc jako ta sama osoba. Jedno jest pewne - on ma stalowe nerwy.
Tylko jak na trzydziestoletniego mężczyznę ma zbyt stalowe włosy na skroniach. Widać taka jest cena. Ale czy nie zbyt wysoka? Czy nie lepiej po prostu zwyczajnie żyć? Ktoś kiedyś go o to spytał, a on odpowiedział, że to właśnie jest dla niego normalne życie i je kocha. I to chyba najważniejsze - być szczęśliwym nawet, gdy inni nie są w stanie tego pojąć. A on przeżywa przynajmniej cztery wcielenia w jednym życiu.
Kategoria: po pracy Tagi: agent, mężczyzna, sekret, sensacja, tajny
Zagadka ręcznika Malutka